Ostatnia sobota października to na parkrun Gdańsk – Południe bieg specjalny z kilku powodów. Po pierwsze, uczestnicy pojawiają się na starcie w „przerażających” strojach. Po drugie, Kamil z Tomkiem raczą wszystkich swoją zupką dyniową z magicznym składnikiem. Po trzecie, przyznajemy tytuł Króla i Królowej biegu parkrun. Po czwartek, uczestników na trasie pilotowała śmierć, tzn. Mateusz przebrany za kostuchę, jako zamykający stawkę. Spokojnie wszyscy cali 🙂

 

KRÓL

KRÓLOWA

Jeszcze kilka zdjęć 😉 Miłego oglądania.

Comments

comments

%d bloggers like this: